Na zdjęciu Tygrys Bengalski jako logo Szkoły Karate Shotokan Kaizen

O zachowaniu się przy stole - część druga

Zbliżają się wakacje, będziemy wyjeżdżać, zwiedzać, bawić się, ale także jeść poza domem, często w restauracjach, często w innych krajach. Dlatego warto się przygotować, bo próbowanie nowych, nieznanych potraw to naprawdę niezła zabawa.

Drób

Jest takie stare porzekadło: „Ryby i kury bierze się w pazury". Niestety w obydwu wypadkach okazuje się ono nieprawdziwe! Wyjątkiem są przepiórki i tylko do nich otrzymasz miseczkę do opłukania palców. Mięso z kur, kaczek, gęsi, indyków, kuropatw, bażantów czy gołębi jemy przy pomocy noża i widelca, szczególnie, jeśli podano do nich sosy i inne dodatki. Udko można wziąć do ręki, jeśli jest ono zaopatrzone w manszet (papierową nakładkę), który chroni przed ubrudzeniem palców tłuszczem lub jeśli znajdujemy się na świeżym powietrzu, na pikniku na przykład.

Homary

Najsmaczniejsze mięso znajduje się w nogach, szczypcach i ogonie. Zwykle homara podaje się już przepołowionego lub samo tylko mięso. Wtedy do jego konsumpcji wystarczy zwykły nóż i widelec.

Jeśli jednak na naszym talerzu położono cały okaz w pancerzu, to sytuacja nieco się komplikuje. Nie załamujmy jednak rąk. Najpierw poszukajmy odpowiednich sztućców. Powinny to być nóż, widelec, szczypce i specjalny widelec do homara (jest bardzo wąski) oraz łyżka do sosu. Przyda się także talerz na odpadki i koniecznie miseczka z wodą do opłukania palców.

Najlepiej jest rozciąć homara wzdłuż ostrym nożem. Należy pamiętać o ostrożnym postępowaniu podczas całej operacji, bowiem łatwo się ubrudzić. Widelcem do homara wyciągamy mięso z pancerza. Sprawę ułatwia chwycenie rękoma kleszczy i nóg. Lewą ręką trzymamy korpus homara, a prawą wykręcamy ogon. Rozcinamy go potem wzdłuż od spodu i wyjmujemy mięso, które jemy przy pomocy zwykłych sztućców. Podobnie wykręcamy nóżki, które potem należy rozłamać w stawach. Aby wydobyć mięso ze szczypiec należy je uprzednio zmiażdżyć specjalnymi szczypcami (w domu można je zastąpić dziadkiem do orzechów), które trzeba zacisnąć w połowie szczypiec homara. Nogi także przełamujemy w stawach i rozgniatamy ich końcówki, by móc dostać się do mięsa. Mięso można także wyssać.

Krewetki

Krewetki je się palcami. Na smakosza i tu jednak czyhają niebezpieczeństwa. Lewą ręką przytrzymujemy główkę, a prawą chwytamy ogon, który należy odgiąć tak, by pękł pancerz. Trzeba go rozerwać palcami, by móc dostać się do mięsa. Ostrożność tu nie zaszkodzi, bowiem z krewetki może wytrysnąć sok! Warto też usunąć jelito przypominające cienką, czarną nitkę. Robimy to palcami lub widelcem. Wydobyte mięso można zanurzyć w sosie.

Spaghetti

Do jedzenia tego włoskiego przysmaku jest potrzebny widelec i dla mniej wprawionych smakoszy - łyżka. Widelec bierzemy do prawej ręki, łyżkę do lewej. Następnie wbijamy widelec w makaron i staramy się uchwycić trzy lub cztery nitki. Potem nawijamy makaron na widelec, opierając go o łyżkę i unosząc lekko co jakiś czas, by nitki nie opadły z widelca. Kłębek powinien być takiej wielkości, by spokojnie mógł zmieścić się w ustach.

Osoby bardziej wprawione nie potrzebują do nawijania łyżki, gdyż z powodzeniem opierają widelec o brzeg talerza i w ten sposób nawijają makaron. Spaghetti podaje się w głębokich talerzach. Nie wolno kroić tego dania nożem.

Co ode mnie?

Czy wiesz, że łyżka do spaghetti to pomysł amerykańskiego konsumenta? Niecierpliwi Amerykanie aby szybciej i więcej jeść zaczęli wspomagać się łyżką! Pytanie retoryczne: jak oceniasz siebie kiedy jedząc spaghetti posługujesz się łyżką?

Podmiot autorski © Kaizen.edu.pl 2014.